Fotografowanie aparatami tradycyjnymiStrona główna - aparaty tradycyjnePoradnik fotoamatoraForum fotograficzneGaleria zdjęćRecenzje sprzętu fotograficznegoGiełda fotograficznaFoto pojedynekFelietonSerwisy sprzętu fotograficznegoLista użytkownikówKontakt
Zarejestruj »   Zaloguj »     

Forum dyskusyjne strony
Fotografowanie aparatami tradycyjnymi


wstecz

problem przeobiektywienia - możliwe rozwiązanie

jezier_1
89 dni temu 2012-02-21 16:20:18 |  | 

Witam Panie i Panowie.
Ostatnimi czasami będąc na spacerze fotograficznym nagle "zgłupiałem". Gdy miałem tylko 1 obiektyw w nikonie patrzyłem na otaczający mnie świat z perspektywy tych 80mm, zawsze wiedziałem co wejdzie w kadr co nie, moje oko było "automatycznie skalibrowane" na te 80mm, później gdy zamieniłem się z kolegą obiektywami chodziłem "skalibrowany" na 28mm, nic więcej, nie mniej. Długo to trwało i muszę przyznać że bardzo mi to odpowiadało. Gdy ekwipunek zaczął się rozrastać patrzenie stało się niemożliwe bo miałem za duży wybór. I tu jest właśnie pies pogrzebany, więcej czasu tracę na kręcenie obiektywami niż na rozglądanie się za ciekawymi kadrami. Zoomów nie lubię i nie toleruje więc postanowiłem wybrać raz a dobrze. Jakiś czas temu znajomy dał mi się pobawić voigtlanderem r3m, moje zakochanie przebiło sufit, dach i pewnie do tej pory leci gdzieś w kierunku gwiazd. Miałem kiedyś yashice 35 electro, fajny był sprzęt, podobało mi się ostrzenie na dalmierzu, chciałbym się w to pobawić znowu tylko tym razem voigtlanderem. Myślałem o r4m bo w nim można ustawić ramkę dla skopara 25mm. I tu się pojawia moje pytanie, czy warto? Czy mi się to szybko nie zepsuje? Wygląda na solidny sprzęt ale wolę zapytać ponieważ w tym temacie jestem kompletnym lajkonikiem. Czytałem że zeiss ikon jest trwalszy ale to już inna półka cenowa.

Reklama:
Steuermann
89 dni temu 2012-02-21 19:55:02 |  | 

Mam od niespełna 2 miesięcy R2A. Kupiłem używany za 1,4k w stanie wizualnym fabrycznym. Za te pieniądze na pewno wart zakupu. Bardzo przyjemny w użyciu, doskonale leży w ręce.Nowe widzę w cenie ok. 3-3,4k. Gdybym miał dać taką kwotę, mocno bym się zastanawiał.
Przyjąłem taki plan, że kupuję jak najtaniej przyzwoity korpus w dobrym stanie technicznym, oczywiście w systemie, który uważam dla siebie jako rozwojowy (bagnet M). Do tego najlepszy obiektyw, na jaki mnie stać w ulubionej ogniskowej(trafiło na Biogona 35/2,0). Teraz mam zamiar tego zestawu używać do czasu, aż zajadę korpus. Jeżeli to nastąpi, a upewnię się, że dalmierzowiec to jest "mój aparat", kupię Zeissa Ikona. Posiadany Biogon spokojnie zagra z nim - to ta sama klasa.



Dick Laurent is dead.
DAAD
89 dni temu 2012-02-21 20:16:40 |  | 

Myślę, że problem wydumany. Będąc pieszo zabieram zazwyczaj dwa obiektywy. Są to standard i szeroki, albo standard i długi. Filozofię zakładam przed wyjściem z domu. Najczęściej wracam ze zdjęciami wykonanymi standardem, dlatego tak lubię Rolleipododobne aparaty.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
jezier_1
89 dni temu 2012-02-21 21:26:52 |  | 

No właśnie ja tak nie potrafię, siedząc i myśląc w domu zawsze dochodzę do wniosku że może się przydać każdy obiektyw a jak przyjdzie co do czego to nie wiem co robić, jak jest jeden jest prościej.

Irwin0
89 dni temu 2012-02-21 21:46:25 |  | 

Ja kiedyś taszczyłem ze sobą torbę, w niej body i 3 obiektywy, jakieś filtry, osłonę. Niby nie dużo. Ostatnio mam tylko feda i wystarcza Zamiast zooma i różnych ogniskowych mam nogi



Kupując lustrzankę nie stajesz się fotografem. Stajesz się posiadaczem lustrzanki.
DAAD
89 dni temu 2012-02-21 22:01:07 |  | 

jezier_1 napisał(a): to nie wiem co robić, jak jest jeden jest prościej.


Bo wtedy skupiasz się na sprzęcie, nie na obiekcie zdjęcia. Też tak kiedyś miałem, ale stary fotograf powiedział: naucz się dzieciaku dobrze i ciekawie fotografować standardowym obiektywem. Te wszystkie inne dodatki zawracają ci tylko w głowie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
analogowiec
89 dni temu 2012-02-21 22:12:13 |  | 

DAAD napisał(a):
... stary fotograf powiedział: naucz się dzieciaku dobrze i ciekawie fotografować standardowym obiektywem. Te wszystkie inne dodatki zawracają ci tylko w głowie.

O! i to są święte słowa, tylko trudno w końcu tym dodatkom nie ulec



'Ściganci' KDLu - cz.2

'Ściganci' z tamtych lat...

SPOSÓB NA NUDĘ w podróży



weesee
89 dni temu 2012-02-21 22:14:51 |  | 

też mam czasem ochotę pozbyć się wszystkiego i zostawić sobie jedną porządną dwururę.



małym i średnim
romek
89 dni temu 2012-02-21 22:40:35 |  | 

Zakłopotanie nie wynika z ilości posiadanych obiektywów ani z określonego typu aparatu tylko z nieumiejętności patrzenia.
Taka sam paździerz zostawić jeden obiektyw i żyć w bzdurnym przekonaniu, że dobrze się nada, bo niby to kwestia 'podejścia' bliżej lub odwrotnie.

Chyba, że wiesz co chcesz zrobić i kontynuując frazes - wiesz czego nie chcesz zrobić.
Wtedy i jedna 'ulubiona ogniskowa', może być wystarczająca. Bo styl czy tematyka twojej fotografii się w niej dobrze układa.

-

Każdy aparat się może sypnąć, tylko nie każdy opłaca się naprawiać.
Besse się opłaca.
Reszta to kwestia twoich osobistych preferencji.

Post był edytowany 2012-02-22 00:43:25

Niunias
88 dni temu 2012-02-22 00:41:42 |  | 

Zgadzam się z romkiem, że problem głównie leży w głowie. Jak w sumie większość wydumanych problemów.

Jednakże sam wolę brać ze sobą jeden obiektyw. Im więcej sprzętu tym więcej czasu się traci na jego obsługę niż na pracę nad kadrem. Robienie kroków w tył i wprzód nie jest równoznaczne ze zmianą ogniskowej w obiektywie. Często dzięki temu znajduje się lepsze ułożenie elementów w przestrzeni. Ja tak często mam, że po zrobieniu zdjęcia zauważam, że trzeba było zrobić kilka kroków w bok czy wprzód i kadr byłby lepszy.

Edit: Literówki

Post był edytowany 2012-02-22 13:40:19

Reklama:
jezier_1
88 dni temu 2012-02-22 07:07:37 |  | 

No właśnie zacząłem zauważać u siebie oznaki onanizmu sprzętowego, zabiorę ten, ten, ten i te 50 obiektywów na wycieczkę zamiast jeden a dobry.
Słyszałem że bessy mają problem z rozkalibrującym się dalmierzem, człowiek na forum nikona twierdzi nawet że dopiero w 4 nowym egzemplarzu miał dobrze skalibrowany. Nie ukrywam że będę poszukiwał używki w pobliskich krajach, czy po zakupie dobrym rozwiązaniem byłoby ją od razu oddać do serwisu w celu sprawdzenia, smarowania, itp?

Irwin0
88 dni temu 2012-02-22 07:16:29 |  | 

Po zakupie najlepszym rozwiązaniem i najprzyjemniejszym jednocześnie będzie przestrzelenie pierwszej rolki. Później ewentualne naprawy i/lub konserwacja



Kupując lustrzankę nie stajesz się fotografem. Stajesz się posiadaczem lustrzanki.
januszM
88 dni temu 2012-02-22 08:28:25 |  | 

jezier_1 napisał(a):
Witam Panie i Panowie.
Ostatnimi czasami będąc na spacerze fotograficznym nagle 'zgłupiałem'. Gdy miałem tylko 1 obiektyw w nikonie patrzyłem na otaczający mnie świat z perspektywy tych 80mm, zawsze wiedziałem co wejdzie w kadr co nie, moje oko było 'automatycznie skalibrowane' na te 80mm, później gdy zamieniłem się z kolegą obiektywami chodziłem 'skalibrowany' na 28mm, nic więcej, nie mniej. Długo to trwało i muszę przyznać że bardzo mi to odpowiadało. Gdy ekwipunek zaczął się rozrastać patrzenie stało się niemożliwe bo miałem za duży wybór.

Jeżeli używasz małego obrazka to kup sobie wielogniskowy ruski wizjer (bebenek) . Można tam zmieniać ogniskowe 28, 35,50, 85, 135. Zamiast zakładać obiektyw żeby zobaczyć jak wygląda kadr w tej ogniskowej to sobie szybciutko kukasz przez wizjer.

Niunias
88 dni temu 2012-02-22 13:46:45 |  | 

jezier_1 napisał(a):
No właśnie zacząłem zauważać u siebie oznaki onanizmu sprzętowego, zabiorę ten, ten, ten i te 50 obiektywów na wycieczkę zamiast jeden a dobry. [...]


Z tym trzeba walczyć, ale łatwo nie jest

Jak mnie napada chęć jakiś nowych zakupów to lubię odwiedzić stronę kenrockwell.com. Warto przeczytać jego felietony na temat tego, że sprzęt w fotografii najmniej się liczy. Pomagają mi one odganiać myśli o kupowaniu nowych rzeczy.

 

  na górę


Czas naświetlania strony: 0.04027s