tegieer
| | 92 dni temu 2012-02-18 03:55:14 | | |  |
Ciekawy temat. Lubię i stosuję strefowy. Jeśli mogę dodać jedną z moich bolączek odnośnie pomiaru światła, a strefowego w szczególności, to będzie to na pewno sytuacja częściowego zachmurzenia, kiedy co chwila zmienia się pomiar światła, bo zachmurzenie jest piardowe i przy silnym wietrze pokrywa chmur zmienia się co 15sek, a czasami nawet słońce wyjdzie... idzie zwariować
edyta podpowiada, że najbardziej psujące krew są sytuacje, kiedy wszystko jest pomierzone, łapiesz się za wężyk, spust ałtofokusa czy co tam masz i właśnie wychodzi słonko, albo pojawiają się cienie, tam gdzie ich wcześniej nie było. Post był edytowany 2012-02-18 03:59:03
 Fotografia artystyczna
Fotograf Gdańsk
Fotografia Ślubna Gdańsk |
janus
| | 92 dni temu 2012-02-18 10:30:22 | | |  |
Staszku, ja tez mialem/mam taka ambicje, zeby punktowo i w ogole, ale przechodzi mi za kazdym razem, kiedy patrze na swoje negatywy. Zmierzone na "padajace", sa praktycznie wszystkie naswietlone idealnie, odkad uzywam ping-ponga, czyli od jakichs trzech lat. Oczywiscie, musze przy tym myslec, o ktory cien mi chodzi, zeby wiedziec, gdzie ping-ponga przylozyc, ale co ja Ci bede tlumaczyl, sam masz to opanowane cacy.
m6nj, tej konkluzji nie rozumiem: "(...) to masz 125/f32 (...)".
No bo o ile wyliczenia Twoje są słuszne dla śniegu, o tyle IV strefa dla chałupy wychodzi mi f11, 1/60 (względnie f32, 1/8).
Basil, jeśli ktoś na wejście abstrahuje od kwestii korekty wywołania, to nie rozumiem, po co w ogóle mówi o systemie strefowym. Trochę ten tekst się dla mnie kupy nie trzyma.
Hubert? Już jest jutro. Post był edytowany 2012-02-18 13:50:28 |
|
|