Pietrek
| | 607 dni temu 2010-09-21 13:44:17 | | |  |
Dajcie spokój. To trudne i bardzo kontrowersyjne tematy, które można rozpatrywać na wielu płaszczyznach. Wiem, co to jest przewlekła choroba dziecka, wiem, jakie rozterki się przeżywa, wiem co to niemoc w pewnych sytuacjach, wiem, co to liczyć na siebie, wiem, że w trudnych chwilach każdy zostaje sam, wiem jak z tym się żyje, wiem jak z tego się podnosi, wiem jak będzie wyglądało życie tej dziewczynki za trzydzieści lat, wiem jakie mam poglądy, wiem, że nie będę oceniał Marty, bo ma rację, wiem też, że nie będę oceniał Lola, bo też ma rację. Nie będę też oceniał tych, którzy tworzą takie akcje, bo i oni maja rację. Czy ktoś wie, co się dzieje ze środkami, które co miesiąc w zębach są noszone do jednej instytucji, która temu ma służyć, bo tego akurat nie wiem.

fototak tak i siak |
cichy70
| | 607 dni temu 2010-09-21 14:57:00 | | |  |
Pewnie, ze trudne i kontrowersyjne, tyle,że mam wrażenie, chociaż może się mylę?, że Marcie chodziło o to, że czasem zamiast kupna np jednego filmu lub piwa, lub wafelka (wartość dowolna) można zrobić dobry uczynek i tą kasę przeznaczyć na coś innego.
I nie chodzi tu o rozpętywanie dyskusji czy warto pomagać czy też nie.
edit
a Lolo ma oczywiście prawo myśleć jak myśl, tyle, że ja mimo że go rozumiem, to niekoniecznie myślę w 100% tak samo.
Post był edytowany 2010-09-21 14:58:07
 d76.pl |
Pietrek
| | 607 dni temu 2010-09-21 22:38:19 | | |  |
Fundusz, jak gospodaruje? Prosta sprawa- w celu wstępnego rozpoznania cukrzycy robi się tak zwaną krzywą w wersji uproszczonej. Powinien to zrobić każdy POZ, ale po co to robić ambulatoryjnie. Potrzebne jest wielkie laboratorium i szpital, ale tam tego ambulatoryjnie nie zrobią. Trza gościa złożyć na trzy dni w szpitalu. Czemu???
Po kolejne- prosty aparacik firmy ( chyba nie mogę, bo kryptoreklama ) X kosztuje kilkanaście tyśków. Robi praktycznie całą podstawową biochemię ( nery, wątroba, cholesterole, cukier itd. Koszt pojedynczego badania zapewniam, że nieduży- wiem, bo ja mam taki aparacik i pieskom takie badanka na miejscu robię. Trwa to zgrubsz 20 minut i wiadomo, co dalej robić. Ale nie- fundusz nie będzie kontraktował.
Po kolejne kolejne- refundacja badań prenatalnych, wiem, że w katolickim kraju to kruchy lód, ale dopiero dla kobiet po trzydziestce. Ale ktoś zapomniał, że w tym kraju też się pieniądze liczy, a to wygląda trochę jak nieudany przetarg.
Składki płacimy wszyscy, niemałe, emerytury i tak nie będzie, a wojna o pieniądze trwa. To niezrozumiałe.
Jak zaczniemy mierzyć jakość medycyny, która jest na prawdę drogim hobby, jedynie hojnością ludzi dobrej woli
to ja proponuję, by ostatni zgasił światło.

fototak tak i siak |
flonidan
| | 607 dni temu 2010-09-21 23:33:19 | | |  |
Bruno napisał(a):
flonidan - ze tak zapytam - dobrze sie czujesz? Masz do mnie pretensje o to ze NFZ daje babciom a dzieciom cierpiacym na rzadkie choroby nie?
Brak mi slow... |
Czuję się dobrze i nie żałuję babciom,tylko przedstawiam problem ,który twój mózg przesycony świetną propagandą dziennikarsko-polityczną nie jest w stanie pojąć a może nie chce.No bo jak ograniczać starym ludziom.A powiem Tobie prosto ,że codziennie widzę te same babcie w przychodni poz rano a popołudniu u ortopedy,u kardiologa,endokrynologa,neurologa.I wciąż są to te same osoby-ale z czym u ortopedy ze zwyrodnieniem niewielkim kolan,u neurologa z błachymi bólami kręgosłupa,a u endokrynologa jeszcze nie byli.Zaiste jesteśmy cholernie bogatym państwem jak nas stać na takie wymyślne dyrdymały ludzi którzy okupują dla swojej czystej przyjemności przychodnię-i ty Bruno za to płacisz ,ty nie państwo,a wiedz ,że jak będziesz oczekiwał pomocy to pójdziesz prywatnie i wydasz swoją ciężko zarobioną kasę by hipochondryk mógł codziennie siedzieć w Przychodni,bo się nudzi i może porozmawiać ze znajomymi.Powiem Ci inną anegdotę.Moja znajoma chciała zabrać swoją mamę do marketu-mówi do niej"mamo choć pójdziemy na zakupy,napijemy się dobrej kawy w kawiarni,może pójdziemy do kina",a ona ubierając się nagle zmienia zdanie i mówi "córeczko nie tam w centrum handlowym jest nudno choć idziemy do lekarza może wypisze mi nowe leki"-no i lądują u swojego lekarza 3 raz w tygodniu-pewnie jakiś naprawdę chorujący nie został przyjęty.Co byś zrobił????
Ja bym wprowadził 2 zł za każdą choćby dodatkową wizytę w tygodniu i symboliczną kwotę za wizytę u specjalisty-zobaczyłbyś jak wtedy nie musiał byś iść prywatnie bo kolejki by się drastycznie zmniejszyły.Zresztą ja znam sprawę od środka i nie jest mi wszystko jedno ,że na każdym kroku marnuje się kasę w NFZ a na takie chore cięzko dziecko nie wystarcza pieniędzy.Można być humanistą nie próbując zrozumieć problemu.A widzisz Pietrek trafia w samo sedno,bo wie jak to jest wszystko robione.Dlatego od weterynarzy trzeba się uczyć biznesu w zdrowiu-tylko u nich nie ma niezadowolonych pacjentów i ich właścicieli ,bo tam za wszystko trzeba uczciwie zapłacić -ale jest się też super obsłużonym i nie widzisz właścicieli ,którzy się zjawiają codziennie bo mają to za darmo.Ale to chyba portal o fotografi.Wszystkich bardzo przepraszam za te swoje żale.Wybaczcie!!!!! |
Pietrek
| | 606 dni temu 2010-09-22 00:43:18 | | |  |
ta dyskusja nie jest bezpłodna, jest ważna i dotyczy ważnych spraw. A co ma wspólnego z fotografią? A ma. Kształtuje wrażliwość i postrzeganie. I uwierz mi, Bruno- niestety tej działki nie można w sposób bezpośredni sprowadzić do poziomu logistyki supermarketu. Tu jest więcej zawiłości, znacznie więcej. Nie ma sensu rozpatrywać tego na tym forum, ale uwierz mi, to jest biurokratyczne szambo, bardzo kosztowne. Pamiętaj, że w dzisiejszym świecie nie chodzi o to by złapać króliczka, ale by gonić go. Profilaktyka jest tańsza w ostatecznym rozrachunku i zdrowsza dla pacjenta, ale co na to koncerny farmaceutyczne- np. akcja szczepień przeciw rakowi szyjki macicy dla dojrzałych kobiet- czyli tam, gdzie już jest pozamiatane.
Wracając do apelu Marty- tak, tak tak, ale nie wiem, czy nie lepiej pomijać fundacje, ja do nich jakoś zaufania nie mam.

fototak tak i siak |
|
|